Szósta Niedziela Wielkanocna - 21.05.2022

„Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę […] przyjdziemy do niego i będziemy u niego przebywać”.

Pewnego dnia radowałam się w skupieniu z tej obecności, która zawsze towarzyszyła mojej duszy. Wydawało mi się, że Bóg był tam, w taki sposób, o jakim marzyłam, jak pisał św. Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” (Mt 16,16), gdyż był On tak żywy we mnie. Ta świadomość nie była podobna do niczego innego. Dawała siłę wiary. Nie ma cienia wątpliwości, że Trójca Święta jest obecna w naszej duszy w bardzo specjalny sposób, przez swoją moc i istotę. Odczuwanie tego jest wyjątkowo korzystne dla rozumienia tej prawdy. Kiedy byłam tak zaskoczona tym, że mogę widzieć najwyższy Majestat w stworzeniu tak niegodnym, jakim jest moja dusza, usłyszałam słowo: „Twoja dusza nie jest niegodna, moja córko, gdyż jest ona uczyniona na mój obraz” (Rdz 1,27). Innego dnia rozważałam w sobie tę obecność trzech Osób Boskich. Światło było tak żywe, że nie mogło być wątpliwości, że był tam Bóg żyjący, prawdziwy Bóg[…]. Zastanawiałam się, jak bardzo gorzkie jest życie, gdyż uniemożliwia nam trwanie w tej wspaniałej obecności i wtedy Pan powiedział mi: „Córko moja, po tym życiu nie będziesz już służyć mi tak, jak to robisz teraz. Zatem, kiedy jesz lub śpisz, lub cokolwiek innego robisz, rób to z miłości do mnie, tak jakbyś nie żyła już dla siebie, ale ja w tobie. O tym właśnie mówił św. Paweł” (Ga 2,20).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

więcej

Nabożeństwo majowe

Maj to najpiękniejszy miesiąc w roku. W tym miesiącu przyroda budzi się z zimowego snu do życia. Maj to miesiąc świeżych kwiatów i śpiewu ptaków. Wszystko w nim wiosenne, umajone, pachnące, czyste. Ten właśnie wiosenny miesiąc jest poświęcony Matce Bożej. W godzinach wieczornych wierni gromadzą się w kościołach, przy kapliczkach przydrożnych i krzyżach na nabożeństwa majowe. Wezwaniami litanijnymi i pieśniami maryjnymi chwalą Niepokalaną Matkę Chrystusa. Tak oto leci głos echem od kapliczki do kapliczki, od krzyża do krzyża i razem z wonią kwiatów leci aż do nieba. W ten sposób wszystko "co czuje i co żyje, sławi Maryję".

Najważniejszą modlitwą nabożeństwa majowego jest Litania do Matki Bożej. Słowo "litania" pochodzi z języka greckiego "leitaneia" i oznacza błaganie, prośbę. Litania do Matki Bożej pojawia się na przełomie XIII i XIV wieku w kilku różnych wersjach. Spośród nich największą popularność zdobyła Litania Loretańska. Rodzi się pytanie: dlaczego taka nazwa? Litania ta była znana w Loreto już na początku XVI wieku. Tu była śpiewana w czasie poświęcenia ogrodzenia wokół Świętego Domku. Domek ten zbudowany został z kamieni przywiezionych drogą morską z groty, w której mieszkała Maryja w Nazarecie. Miejsce to stało się ośrodkiem kultu maryjnego. Najbardziej ulubioną modlitwą pielgrzymów stał się błagalny śpiew Litanii do Matki Bożej nazwanej Loretańską. Tekst litanii zatwierdził papież Sykstus V w 1587 roku. On też obdarzył jej odmawianie odpustem zupełnym. Litanię Loretańską można uznać za jeden z najwspanialszych hymnów ku czci Niepokalanej Maryi. W litanii tej wysławiamy wszystkie cnoty, jakimi Bóg Ją obdarzył.

Początki oddawania czci Maryi w miesiącu maju sięgają wieków średnich. Cześć ta szczególnie rozwinęła się w XVII wieku. W Polsce nabożeństwo majowe przyjęło się w XIX wieku. Wierny lud do Boga zawsze szedł najkrótszą drogą: przez Maryję. Gorąco do Niej się modlił o odwrócenie wszelkiego zła i o pomoc w trudach życia na ziemi.

Ojciec Izydor H. Koźbiał w Modlitewniku błagań pisał: "I znowu nadszedł maj (...), a my pośpieszmy do świątyń, przed obraz czy figurę Bogurodzicy. Przyszliśmy, bo zda się jakaś siła niewidzialna przyciąga nas tutaj w każdym maju. Jakiś dziecinny instynkt rozrzewnionego serca i nieutulonej tęsknoty za dobrocią Matki karze nam śpiewać owe przepiękne wezwania Litanii Loretańskiej, w której słowach może się weselić i wypłakać nasza skołatana ziemskim wygnaniem dusza; może się ukorzyć, widząc swą nicość i natchnąć nadzieją lepszego jutra i przyznać, iż pod urokiem tego nabożeństwa jakoś nam lżej na duszy, jakoś lepiej się czujemy, jakoś umniejszają się codzienne troski".

Ks. Zenon Mońka

 
więcej